agroturystyka-zagrodaedukacyjna.pl

Wioska Ginących zabaw

Wioska Ginących Zabaw

Wycieczka trwa do 4 godzin.

Dawniej sekretem dobrej zabawy nie były zabawki, lecz wyobraźnia i zręczność dziecka. Dzieci miały mniej zabawek, ale więcej swobody i czasu na zabawę na dworze. Same wymyślały zabawy i często musiały też samodzielnie robić swoje zabawki. Wykorzystywały do tego szmatki, sznurki, wełnę i drewno. Ze szmatek szyto lalki, z wełny robiono przytulanki, a z drewna strugano ptaszki, samochodziki, motylki i inne zabawki, do których dzieci miały ogromny szacunek.W zamożniejszych domach dzieciom kupowano zabawki — były to porcelanowe lalki, ołowiane żołnierzyki czy konie na biegunach. Jednak niezależnie od posiadanych zabawek, dzieci same wymyślały sobie różne zabawy, które przynosiły wiele radości i śmiechu.Najpopularniejsze zabawy to: ciuciubabka, "Raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy", gra w kolory z użyciem szmacianej piłki, "Głupi Jaś" i wiele innych. Wszystkie te gry zapewniały dużo ruchu na świeżym powietrzu.Kiedy padał deszcz, dzieci przenosiły się do domu, gdzie grały w bierki, pchełki (często używając guzików), domino, szachy i inne gry planszowe.

Do każdych 10 podopiecznych jeden opiekun gratis.

Dziewczynki uwielbiały skakać w gumę i na skakance, a chłopcy bawili się w Indian lub grali w kapsle. Tamte czasy wspominane są z sentymentem — dzieci musiały same wymyślać zabawy, żeby się nie nudzić.Zapraszamy dzieci ze szkół i przedszkoli na jednodniowe wycieczki do Wioski Ginących Zabaw. Podczas pobytu opowiadamy o dawnych zabawach i prowadzimy ciekawe zajęcia, które pozwalają dzieciom przenieść się w czasie.Uczestnicy korzystają z placu zabaw, na którym znajdują się: tor saneczkowy, karuzela, koło śmiechu, beczka śmiechu i wiele innych atrakcji. Dzieci oprowadzane są również po gospodarstwie, gdzie poznają różne zwierzęta i karmią je pod naszym nadzorem.W programie wycieczki znajduje się także przejażdżka bryczką, oprowadzanie na kucyku oraz przeciąganie liny z osłem. Na zakończenie wszyscy wspólnie siadają przy ognisku, gdzie pieczemy kiełbaski.